Wkrótce nakładem OKiS-u ukaże się monografia o Janie Kaczmarku

Krzysztof Kucharski
Jaś Kaczmarek z ojcem Stanisławem - jedno ze zdjęć z książki
Jaś Kaczmarek z ojcem Stanisławem - jedno ze zdjęć z książki Archiwum rodziny Kaczmarków
Będzie nosiła prosty tytuł "Jan Kaczmarek".

Trudno mieć lepszą motywację do pisania. Siedzę sobie nad klawiaturą mojego laptopa, a z radiowej Trójki, w kolejnym odcinku "Powtórki z rozrywki", słyszę głos bohatera tych kilku setek zdań, które zaraz z siebie wyrzucę. Głos należał, oczywiście, do Jana Kaczmarka, który razem z Tadeuszem Drozdą założył w roku 1969 wrocławski kabaret Elita.

Niebawem ukaże się książka wydana przez Ośrodek Kultury i Sztuki, której ojcem - sprawcą jest Jan Bortkiewicz, artysta fotografik, dyrektor galerii Dolnośląskie Centrum Fotografii i przyjaciel Janka.
- Będzie miała tytuł "Jan Kaczmarek", najprostszy, jaki można sobie wyobrazić - tłumaczy Bortkiewicz.

W książce udało się zgromadzić niepublikowane nigdzie "Listy dygresyjne". Cykl tekstów pod tym tytułem czytał w latach 1999-2004 na antenie Polskiego Radia Wrocław Zbigniew Lesień. Felietony miały swoją dawkę humoru, ale też pisane były całkiem serio i poważnie. Nie chodziło w nich o to, żeby tylko coś obśmiać, bo Janek komentował wydarzenia, dzielił się swoimi obserwacjami różnej natury: obyczajowej, społecznej, a czasem politycznej.
- Często, rzecz jasna, robił to szalenie dowcipnie - mocno podkreśla pomysłodawca książki.

W roku 2008 ukazały się "Listy dygresyjne" Jana Kaczmarka wydane przez oficynę Europa. I nie była to pierwsza jego autorska książka, którą może się pochwalić wrocławskie wydawnictwo. Za życia Janka (zmarł w listopadzie 2007 roku) ukazały się dwie: "Kurna chata" (1999) z podtytułem "Wiersze, piosenki, piosnki" oraz "Elita, moje życie, moja przygoda", czyli bardzo osobista historia kabaretu Elita. Z kolei zacne poznańskie wydawnictwo Brevis przygotowało jego piosenki z zapisem nutowym na głos i fortepian pt. "Europa. Piosenki Jana Kaczmarka" (1991). To samo zrobiła krakowska oficyna PWM ("Co za czasy. Piosenki kabaretowe", 2002). Z kolei wrocławska firma fonograficzna Luna obdarowała nas trzypłytową "Antologią Jana Kaczmarka" (2004).

Czym najnowsze wydawnictwo będzie się różnić od wyżej wspomnianych?
- Po pierwsze, powstała w odruchu sympatii - zaczyna wyliczankę Bortkiewicz. - Po drugie, znalazły się w niej teksty Janka dotąd niepublikowane. Po trzecie, dzięki Danusi Kaczmarek, żonie Janka, dotarliśmy do jego domowego archiwum. Z tego źródła pochodzą rzeczy, które nigdy nie widziały dziennego światła. Jeszcze raz chciałbym jej gorąco za to podziękować - mówi autor monografii.
Powodów do dumy jest znacznie więcej: w książce znalazły się wspomnienia o Janku jego przyjaciół. Tych bardzo bliskich i tych dalszych. Także współpracowników i znajomych (kto Janka nie znał?).

Piszą o nim m.in.: Stanisław Tym, Zenon Laskowik, Ewa Bem, Jacek Fedorowicz oraz liczne grono wrocławian ze Staszkiem Szelcem i Jurkiem Skoczylasem na czele. W książce znajdziemy też dokładne kalendarium życia i twórczości satyryka.
- Poza tym to zbiór zupełnie niezwykłych zdjęć. W większości niepublikowanych - dodaje na koniec wrocławski fotografik, który wielokrotnie uwie-czniał swoim aparatem Kaczmarka.

Nie będę na koniec podkreślał, że Janek ciągle jest z nami. Słychać go przecież we wspomnianej radiowej Trójce, na wrocławskich falach i innych miejscach. W ubiegłym roku Teatr Polski w Szczecinie rękami i głowami Adama Opatowicza i Andrzeja Poniedzielskiego przygotował spektakl "Śpiewnik domowy Jana Kaczmarka". Jego utwory miały również specjalne i osobne miejsce w różnych jubileuszowych programach kabaretu Elita w ubiegłym roku i nie tylko. Teraz czekamy na nową publikację.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie