Trzy prawdy o szkołach i demokracji

Redakcja
W dniu 15.03.2012r. o godz. 9.00 Radni Gminy Nowa Ruda zamierzają podjąć uchwały likwidujące pięć placówek oświatowych. Sesję zorganizowano rano, co uniemożliwia społeczności lokalnej udział w niej. Dlatego prosimy o upublicznienie naszego listu, który jest w pewnym sensie aktem desperacji. ( W Gminie Nowa Ruda 22 kwietnia odbędzie się referendum w sprawie odwołania Wójta i Rady Gminy).

Pewien pięciolatek, na pytanie, czym jest prawda, odpowiedział:
„Są trzy prawdy. Prawda prawdziwa, prawda nibia i prawda kłamczulska”

Długo milczeliśmy, licząc na zdrowy rozsądek i opamiętanie radnych. Przeliczyliśmy się. Przeliczyliśmy się też sądząc, że w Gminie Nowa Ruda funkcjonują demokratyczne procedury państwa prawa. Nie funkcjonują, jeżeli wybrany w demokratycznych wyborach wójt jawnie i bez skrępowania namawia do bojkotu referendum, zasypując skrzynki pocztowe mieszkańców gminy listami oczerniającymi komitet referendalny i namawiającymi, aby 22 kwietnia 2012 roku pozostali w domach. Jak inaczej określić takie działania, jeśli nie wykorzystywaniem stanowiska do prywatnych interesów i łamaniem prawa?! A jak określić działania kilku sołtysów wykorzystujących czas wręczania mieszkańcom decyzji wymiarowych do zbierania podpisów przeciwko referendum i szkalowania szkół i nauczycieli?! A kto wie, czy podczas tych wizyt nie posuwali się do zastraszania i składania niezgodnych z prawem obietnic? Ale dość dygresji, pora przejść do sedna sprawy. A tym sednem jest likwidacja pięciu placówek oświatowych – czterech szkół i jednego przedszkola. Od początku działania wójta i radnych w tym względzie były pokrętne i pozostawiające wiele do życzenia.
A początek miał miejsce w lutym ubiegłego roku, gdy włodarze Gminy postanowili przekształcić Publiczne Gimnazjum w Ludwikowicach w filię Publicznego Gimnazjum w Jugowie. Fuzja nie doszła do skutku, a powodem była nie dobra wola Radnych, lecz nieznajomość prawa – Wójt i podejmujący uchwałę Radni Gminy Nowa Ruda nie doczytali, że prawo zabrania łączenia szkół na tym samym poziomie. Teraz Wójt, ukrywając fakt kompromitacji, chętnie mówi, że filia była szansą dla ludwikowickiej szkoły, z której ona nie chciała skorzystać… Ale to dopiero początek mataczenia i mijania się z prawdą, czyli stosowania „prawdy nibi”.
W grudniu 2011 roku powróciła sprawa likwidacji szkół i przedszkoli. Tym razem chodziło o siedem placówek – przedszkola w Woliborzu, Dzikowcu i Włodowicach, szkoły podstawowe w Dzikowcu, Woliborzu i Włodowicach oraz Gimnazjum w Ludwikowicach. Dla nikogo nie jest tajemnicą, dlaczego Dzikowiec. To maleńki zespół szkolno-przedszkolny nie mający szans na funkcjonowanie, a radny Srokowski poczuł się na siłach (na pewno bez świadomości kosztów takiego przedsięwzięcia), aby utworzyć szkołę społeczną. No cóż, miło poczuć się szefem szkoły… Ale dlaczego Ludwikowice, Wolibórz i Włodowice? Może przyczyn należy szukać w niedawnych kampaniach wyborczych? Kto wie…
Pierwsze projekty uchwał głosiły, że szkoły należy zlikwidować z przyczyn ekonomicznych. Podawano kwoty prognozowane, zupełnie zapominając o rzeczywistych kosztach prowadzenia placówek. Najlepszym przykładem jest PG w Ludwikowicach – informacje przedstawiane w uzasadnieniach do projektu uchwały opiewały na dwieście tysięcy, gdy tymczasem realna dopłata w 2011 roku wyniosła około czterdziestu pięciu tysięcy… Ale kto by się przejmował dokumentami księgowymi. Dwieście robi wrażenie… „Prawda kłamczulska”!
Niebawem jednak zmieniono uzasadnienie. Chyba Wójt wreszcie przeczytał ustawę(sic!) , według której szkoły nie można zamknąć wyłącznie z powodów ekonomicznych. I w tym momencie na pierwszy plan wysunęła się demografia…
Wielu technik manipulacyjnych użyto, aby nie przyznać, że w likwidowanych szkołach spadek ilości uczniów jest chwilowy, w innych natomiast to tendencja stała. Ale kto przejmowałby się takimi drobnostkami. Jak Wójt mówi, że w Ludwikowicach maleje, to maleje, chociaż rośnie. I już.
I jeszcze argument dotyczący infrastruktury szkół. Trzeba zlikwidować szkoły we Włodowicach i Ludwikowicach, bo nie mają sal gimnastycznych. Ale w liście do rodziców z Włodowic zachęca się do oddania dzieci do SP w Ludwikowicach, gdyż dysponuje ona salą gimnastyczną. Owszem, tyle że Gimnazjum korzysta z tej samej sali w CKGNR. To jest sala, czy jej nie ma? Ewidentna manipulacja. I jak tu dopasować Wolibórz, który musi zostać zlikwidowany, chociaż dysponuje i salą gimnastyczną i boiskiem wielofunkcyjnym? Która to z prawd? „ Kłamczulska”???
Potem przyszedł czas na spotkania pedagogów z likwidowanych szkół z Komisją Oświaty, a w zasadzie z Wójtem, gdyż przewodnicząca KO Barbara Gorczyńska jedynie otworzyła posiedzenie i zamilkła. Wójt był łaskaw poinformować nauczycieli, że jeśli pogodzą się z propozycjami Gminy, to może znajdą zatrudnienie, a jeśli będą protestować, to czeka ich dożywotnie bezrobocie. O pracy w gminie mogą też zapomnieć nauczyciele mieszkający w mieście NowA Ruda. Czyż nie pachnie to szantażem i dyskryminacją?! (Żona Wójta, będąca mieszkanką Jugowa, pracuje w szkole w Nowej Rudzie. Ale może to nie działa w drugą stronę).
Szkoły podjęły działania zmierzające do uratowania placówek. Opracowały budżety oszczędnościowe – trafiły na mur. Gimnazjum w Ludwikowicach zaproponowało utworzenie zespołów środowiskowych w Ludwikowicach i Jugowie – zostało zignorowane, mimo publicznie złożonej przez radna Barbarę Gorczyńską deklaracji, że zorganizuje w tej sprawie spotkanie. Nigdy do niego nie doszło… Związki Zawodowe próbowały o tym porozmawiać. Bez skutku. Rodzice zwrócili się do Wójta o przybycie na zebranie w sprawie możliwości utworzenia zespołu szkół w Ludwikowicach. Bez odpowiedzi….
Związki Zawodowe, prawnie zobligowane do zaopiniowania projektów uchwał o likwidacji szkół, oceniły te działania negatywnie. Również Dolnośląska Kurator Oświaty sprzeciwiła się likwidacji kilku placówek! Nie są to jednak argumenty, które władze Gminy brałyby pod uwagę. One nie muszą przecież liczyć się z nikim i z niczym! Czy nie pachnie to przypadkiem autorytaryzmem?
I wreszcie informacja, że sesja Rady Gminy dotycząca likwidacji szkół odbędzie się 15 marca o godzinie dziewiątej. Zainteresowane szkoły nie będą mogły w niej uczestniczyć, bo trwają lekcje. Komitety Obrony Szkół wystosowały pismo do Przewodniczącego Rady Gminy Bogdana Tarapackiego o przesunięcie godziny sesji na popołudnie i zorganizowanie jej na dużej Sali (zważywszy na fatalne warunki sesji 27 stycznia). Odpowiedź negatywna. Czyżby przewodniczący Tarapacki bał się, że na sesję przybędą uczniowie i zagrożą bezpieczeństwu Radnych?! Jak to ma się do jawności obrad i dostępności obywateli do udziału w demokratycznym tworzeniu prawa?!
Koło się zamyka. Tak wygląda prawdademokracja w Gminie Nowa Ruda. A niektórzy koalicyjni radni (Solidarna Gmina) już puszczają oko do komitetu referendalnego… Takie życie…

Komitety Obrony Szkół

ELW

Tajemnica Marchewki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie