18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Region wałbrzyski: Nie zamykajcie bibliotek!

Elżbieta Węgrzyn; fot. Dariusz Gdesz
Już ponad 51 tysięcy Polaków poparło obywatelski protest przeciwko likwidacji szkolnych bibliotek. Wśród przeciwników nowego projektu Michała Boniego, Ministra Administracji i Cyfryzacji są wałbrzyszanie.

- Proszę roześlijcie protest do jak największej liczby znajomych oraz rodziny. I proszę podpiszcie – nakłaniają szkolni bibliotekarze na portalach społecznościowych.
Przestrach i krytykę wywołał wydany w styczniu „Projekt założeń ustawy o poprawie warunków świadczenia usług przez jednostki samorządu terytorialnego”. Jeden z jego zapisów mówi o możliwości połączenia przez samorządy bibliotek szkolnych i publicznych. Biblioteki publiczne mogłyby zostać przeniesione do szkół, w praktyce rzadko jest na to miejsce, a inwestujące w ochronę i kamery placówki szkolne zamykają się na przypadkowych gości. - Wpuszczenie do szkoły osób z zewnątrz jest sprzeczne z oczekiwaniami rodziców w zakresie bezpieczeństwa. Nawet osobne wejście nie rozwiązuje sytuacji – piszą twórcy protestu. Toteż ministerstwo podpowiada szkołom, że zadania ich bibliotek powinna przejąć publiczna. - Biblioteka w szkole pełni wiele ról i dawno przestała zajmować się tylko wypożyczaniem lektur. Tutaj się organizuje spotkania, zachęca do czytania i obcowania z książką, ale można też wypożyczyć e-booki i audiobooki, obejrzeć film i surfować po internecie – wylicza Urszula Karnasiewicz, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr 28 w Wałbrzychu. Choć w PSP nr 28 biblioteka jest niewielka, bo liczy nieco ponad 6 tys. woluminów, to książki są głównie nowe i uzupełnione o nośniki audio. Dodatkowo, sama biblioteka centrum multimedialnym z kącikiem czytelniczym oraz stanowiskami komputerowymi.

Dyrektorzy szkół niechętnie patrzą na oddanie z trudem uzyskanych księgozbiorów. Gimnazja w ciągu ostatniej dekady budowały swoje od zera. Jeśli nie będzie etatów dla szkolnych bibliotekarzy, wolałyby zamknąć księgozbiory, niż je oddawać. Podobnie jest w liceach. W ostatnich miesiącach w Zespole Szkół nr 2 w Wałbrzychu w miejsce biblioteki powstało nowoczesne centrum multimedialne. - To byłoby coś strasznego – komentuje potencjalną likwidację biblioteki w swojej szkole Robert Wróbel, dyrektor ZS nr 2. - Nasz księgozbiór to ponad 22 tys. książek, na nowości wydajemy rocznie ponad 5 tys. złotych. Są to pieniądze od rady rodziców, ale i sponsorów. Jak wytłumaczę im, że biblioteka musi opuścić szkołę? - zapytuje Wróbel. Dyrektor podkreśla też, że jego biblioteka to też czytelnia dla olimpijczyków, miejsce spotkań kół zainteresowań, ale też kąt dla młodzieży dojeżdżającej do szkoły z daleka. Tu poczekają bezpiecznie na lekcję i odrobią zadanie. Punkt organizuje też noce filmowe, tutaj też kserowane są arkusze matur próbnych, tylko w ciągu ostatnich 4 miesięcy powstało tu 68 tys. kopii na potrzeby maturzystów.

Najczęstszym argumentem za utrzymaniem szkolnych bibliotek jest łatwy dostęp do nich młodzieży. Kilkaset metrów do biblioteki publicznej i nieznany bibliotekarz mogą być dla dziecka barierą nie do pokonania. - Mamy bardzo dobrze rozwiniętą sieć bibliotek osiedlowych. Każda dzielnica, za wyjątkiem Poniatowa ma filię lub punkt biblioteczny – mówi Renata Nowicka, dyrektor wałbrzyskiej Biblioteki pod Atlantami i dodaje, że choć biblioteka publiczna ma wiele zalet, to jednak szkolna dla uczniów jest zawsze pod ręką i publiczna nigdy całkowicie jej nie zastąpi.

Innego zdania są samorządowcy w Boguszowie-Gorcach. - Mamy bardzo dobrze rozwinięte biblioteki osiedlowe, część z nich od lat 80. sprawdza się w podwójnej roli. Po co więc wydawać więcej i dublować zadania? - mówi burmistrz Waldemar Kujawa. Boguszowskie biblioteki leżą w bliskim sąsiedztwie szkół i ściśle z nimi współpracują. Taki układ sprawdza się od dawna, ale bibliotekarze wątpią, czy da się to przeszczepić do większych miast.
Rachunek ekonomiczny jest nieubłagany. Bibliotekarz szkolny otrzymuje pensję i zgodnie z kartką nauczyciela jest ona znacznie wyższa od zarobków zatrudnionego wg kodeksu pracy bibliotekarza publicznego. Wcześniej ze szkół wyszły gabinety lekarskie, stomatologiczne i stołówki. Na nic się zdały protesty.

Na zdjęciach: biblioteka szkolna w PSP nr 28 w Wałbrzychu

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie