18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Polanica-Zdrój: Podwyżki albo strajk w szpitalu

WEN
Załoga szpitala w Polanicy walczy o podwyżki od sierpnia ubiegłego roku.
Załoga szpitala w Polanicy walczy o podwyżki od sierpnia ubiegłego roku. FOT. NATALIA WELLMANN
Związki zawodowe działające w Specjalistycznym Centrum Medycznym w Polanicy-Zdroju chcą mediatora, który pomoże rozstrzygnąć spór o podwyżki z dyrekcją placówki. Zażądały tego na piśmie, które trafiło na biurko Krzysztofa Wywrota, szefa polanickiego centrum.

Jeśli mediacje nie pomogą, załoga zapowiada zaostrzenie sporu. Niewykluczone, że dojdzie do protestów w szpitalu a nawet przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia w Warszawie, które jest organem prowadzącym placówkę. W przeprowadzonym w piątek referendum za strajkiem opowiedziało się 350 pracowników, na 640 zatrudnionych.
- Bardzo chcielibyśmy polubownie rozwiązać spór. Jeśli to się nie uda, nie wykluczamy nawet głodówki - zapowiada Roman Beczek, szef
Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność Pracowników Ochrony Zdrowia Ziemi Kłodzkiej. Podkreśla jednocześnie, że jeśli dojdzie do protestów, to pacjenci na tym nie ucierpią.
- Pracownicy nie odejdą od łóżek chorych - dodaje.
Załoga szpitala w Polanicy-Zdroju walczy o podwyżki od sierpnia ubiegłego roku.
- Zarobki są tu prawdopodobnie najniższe ze wszystkich szpitali na Dolnym Śląsku - twierdzi Roman Beczek i dla przykładu podaje, że zasadnicze wynagrodzenie pielęgniarki z dwudziestoletnim stażem to 1700 zł brutto, podczas gdy w szpitalu w Kłodzku pielęgniarka o tych samych kwalifikacjach zarabia o 500 zł więcej. Dlatego związkowcy domagają się zwiększenia podstawowych stawek wynagrodzenia o 300 zł w przypadku personelu medycznego i 200 zł u pozostałych pracowników.
- Nie ma na to szans - twierdzi tymczasem dyrektor Krzysztof Wywrot. Podkreśla, że nie pozwala mu na to sytuacja ekonomiczna placówki. Na 2010 rok szpital otrzymał z Narodowego Funduszu Zdrowia kontrakt w wysokości 44 mln zł, podczas gdy podobna placówka w Świdnicy otrzymała 66 mln zł,a szpital w Wałbrzychu ponad 120 mln zł.
- Tak niski kontrakt pozwala nam wykorzystać jedynie połowę możliwości tego nowoczesnego szpitala. Dlatego brniemy w długi - dodaje. Podkreśla też, że osób, których podstawowa pensja wynosi 1700 zł (brutto) jest w szpitalu niewiele.
- Na 270 zatrudnionych pielęgniarek, zasadnicze wynagrodzenie o tej wysokości pobiera może 10 z nich - tłumaczy. Jak twierdzi, średnie wynagrodzenie brutto pielęgniarki w centrum medycznym wynosi 3039 zł i jest zbliżone do szpitali w Wałbrzychu czy Świdnicy.
- Duże znaczenie na wysokość zarobków ma zwiększanie kwalifikacji przez pracowników. Za skończone studia czy kursy są dodatkowe pieniądze - dodaje dyrektor Wywrot.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie